Romowie w splecionej matrycy urasowienia. Jak w Brazylii oskarżono Ciganos o sprowadzenie choroby zakaźnej
Brazylijskie teksty medyczne tworzą niekiedy powiązanie między Ciganos (Romami) a rozprzestrzenianiem się jaglicy – zakaźnej choroby oczu. Twierdzenie to przybrało standardową formę i brzmi mniej więcej tak: jaglica została sprowadzona do kraju w XVIII wieku przez Ciganos, wygnanych z Portugalii do prowincji Maranhão i Ceará. Niniejszy artykuł śledzi genezę tego twierdzenia, wskazując na grupę okulistów z północno-wschodniej Brazylii (Nordeste), działających na początku XX wieku, zwłaszcza w Ceará. Tekst ujawnia, że w tezę tę wpisanych jest szereg projektów rasowych, i dowodzi konieczności relacyjnego podejścia do dynamiki urasowienia Romów. Analiza społecznej pozycji Romów, cech im przypisywanych w stosunku do innych społeczności oraz sposobów, w jakie owe wspólnoty były urasawiane, nie tylko przynosi nowe spostrzeżenia, ale także przełamuje utrzymującą się izolację studiów romskich (Romani studies).
„Bogaci czy biedni, ta ziemia jest przed nimi zamknięta”. Serbscy Cyganie Augustusa Shermana i migracja Romów do USA na początku XX wieku
Wielopokoleniowa rodzina Estevanovichów – najprawdopodobniej Romowie z grupy Maczwajów z Serbii – dotarła na wyspę Ellis z Buenos Aires 23 lipca 1904 roku. Dwudziestoosobowa grupa doświadczonych miedzynarodowych podróżników, zamierzała dołączyć do bliskich w St. Louis. Zamiast tego migranci zostali zatrzymani i w trybie doraźnym uznani za „osoby mogące stanowić obciążenie dla finansów publicznych”. Mimo wynajęcia prawnika i serii odwołań, nie zdołali pokonać niepisanych dyskryminujących zasad, skazujących Romów na wydalenie. W czasie ponad dziesięciotygodniowego zatrzymania, urzędnik Ellis Island, Augustus F. Sherman, wykonał im serię fotografii. Jego słynny portret zatytułowany Serbscy Cyganie stanowi w niniejszym artykule punkt wyjścia do pogłębionej analizy wczesnodwudziestowiecznych transatlantyckich migracji romskich.
Porque gitano soy – romskie historie z Ameryki Łacińskiej
Obecność Romów w Ameryce Łacińskiej sięga okresu kolonialnego, jednak zagadnienie uczestniczenia tych społeczności w historii politycznej regionu pozostaje marginalizowane w badaniach akademickich. Literatura genealogiczna sugeruje romskie korzenie części latynoamerykańskich elit, wynikające z procesów migracyjnych i asymilacyjnych, a braki w danych genealogicznych wiąże z historyczną marginalizacją. Celem wystąpienia jest przedstawienie wybranych postaci pochodzenia romskiego, które były aktywne w życiu politycznym krajów pochodzenia bądź mają wpływ na losy własnych społeczności, ze szczególnym uwzględnieniem przykładów z Brazylii i Kolumbii.
„Reduta Wawelska” 1944 rok – przemilczana historia udziału Romów w walkach powstania warszawskiego
Artykuł omawia jedyną znaną, powojenną relację z powstania warszawskiego 1944 r., która odnosi się do obecności Romów w Reducie Wawelskiej. Została napisana w 1947 r. przez żołnierza Armii Krajowej Władysława Sieroszewskiego, który znalazł się w momencie jego wybuchu w tym miejscu. Reduta Wawelska została ufortyfikowana przez powstańców w dzielnicy Ochota i broniła się przed okupantem niemieckim od 1 do 11 sierpnia 1944 r. W walkach wzięła udział ludność cywilna, w tym czynnie z bronią w ręku Romowie. Romski punkt oporu znajdował się w budynku usytuowanym przy ul. Żwirki i Wigury, w przedwojennym gmachu dowództwa Marynarki Wojennej RP. Choć relacja Sieroszewskiego stanowiła najdokładniejszy i uznawany za bardzo wiarygodny zapis tego, co działo się w Reducie, była także dokumentem, którym polscy i niemieccy sędziowie oraz prokuratorzy posługiwali się jako dowodem w sprawie zbrodni niemieckich na cywilnych mieszkańcach Warszawy podczas pacyfikacji Ochoty, to wątek romski został z historiografii usunięty jako nieistotny i niepasujący do powstającego od lat 70. w PRL obrazu walk AK. Przemilczenie to ma swoje źródło w negatywnych stereotypach wobec Romów i generalnej niechęci społeczeństwa większościowego do zauważania romskiej historii tam, gdzie się ona faktycznie manifestowała.
Społeczność Dom/Garaczi w Azerbejdżanie na tle Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej a kwestia stosowania pojęcia „Romowie”
Państwa Kaukazu Południowego wraz z Turcją stanowią jedyny region na świecie, gdzie współistnieją (bądź do niedawna współistniały) w bliskim sąsiedztwie wszystkie trzy główne odłamy niejednorodnej społeczności historycznie określanej mianem „Cyganów” – Domowie, Lomowie i Romowie. Na terenie Azerbejdżanu funkcjonują obecnie dwie odrębne grupy Domów: irańscy oraz kurdyjscy. Choć obie uznają wspólną, nadrzędną tożsamość, w życiu codziennym zachowują wyraźną odrębność. Niniejszy artykuł przedstawia wyniki dwóch badań terenowych przeprowadzonych w Azerbejdżanie, które pozwoliły na wstępne rozpoznanie rozmieszczenia terytorialnego, trybu życia, statusu społeczno-ekonomicznego oraz złożonych struktur tożsamościowych obu tych społeczności, jak również ich interakcji z populacjami Romów i Lomów. Przykład azerbejdżański osadzono w szerszych ramach historycznych i politycznych, co przyczynia się do bardziej wnikliwego zrozumienia sytuacji społeczności Domów na obszarze Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.
Sanocka Roma. Cyganie górscy na pograniczu Karpat Wschodnich i Zachodnich
Celem artykułu jest wskazanie źródeł świadczących o ponad sześciowiekowej obecności ludności cygańskiej na obszarze Sanocczyzny w różnych okresach jej dziejów, wskazanie na problem dolegliwości wywoływany ich pobytem, ale i roli jaką pełnili Cyganie wśród wieloetnicznego otoczenia pogranicza karpackiego w aspekcie ekonomicznym i kulturowym. Zasygnalizowano również powody opuszczenie gór i poszukiwania przestrzeni życiowej w otoczeniu górali ruskich wysiedlonych na sowiecką Ukrainę i na tzw. Ziemie Odzyskane.
De/gettoizacja społeczności romskich oraz jej społeczne i kulturowe konsekwencje
Po przeprowadzonym w latach 60. XX w. w Polsce przymusowym osiedleniu, Romowie najczęściej tworzyli skupiska w miastach bądź miasteczkach (nierzadko w ich centrach) lub na obrzeżach wsi. Jakkolwiek pozwalało to Romom – przynajmniej w podstawowym stopniu – kultywować ich tradycje, skutkowało też kontynuacją izolacji i wykluczenia społecznego, podobnie jak w wielu krajach europejskich. Ta swoista gettoizacja była wyrazem niepisanej ugody obydwu stron, a zatem społeczeństwa większościowego i społeczności romskich. Na początku XXI wieku w niektórych społecznościach lokalnych obserwujemy proces degettoizacji skupisk romskich, będący odpowiedzią na negatywne konsekwencje „życia w getcie”. W Polsce przykładami mogą być społeczności lokalne Andrychowa, Nowego Sącza, Mielca czy Limanowej. Istotne staje się oszacowanie konsekwencji społeczno-kulturowych tego procesu, ze szczególnym uwzględnieniem potencjalnej polaryzacji występującej na linii integracja społeczna – asymilacja kulturowa.