„Reduta Wawelska” 1944 rok – przemilczana historia udziału Romów w walkach powstania warszawskiego

Artykuł omawia jedyną znaną, powojenną relację z powstania warszawskiego 1944 r., która odnosi się do obecności Romów w Reducie Wawelskiej. Została napisana w 1947 r. przez żołnierza Armii Krajowej Władysława Sieroszewskiego, który znalazł się w momencie jego wybuchu w tym miejscu. Reduta Wawelska została ufortyfikowana przez powstańców w dzielnicy Ochota i broniła się przed okupantem niemieckim od 1 do 11 sierpnia 1944 r. W walkach wzięła udział ludność cywilna, w tym czynnie z bronią w ręku Romowie. Romski punkt oporu znajdował się w budynku usytuowanym przy ul. Żwirki i Wigury, w przedwojennym gmachu dowództwa Marynarki Wojennej RP. Choć relacja Sieroszewskiego stanowiła najdokładniejszy i uznawany za bardzo wiarygodny zapis tego, co działo się w Reducie, była także dokumentem, którym polscy i niemieccy sędziowie oraz prokuratorzy posługiwali się jako dowodem w sprawie zbrodni niemieckich na cywilnych mieszkańcach Warszawy podczas pacyfikacji Ochoty, to wątek romski został z historiografii usunięty jako nieistotny i niepasujący do powstającego od lat 70. w PRL obrazu walk AK. Przemilczenie to ma swoje źródło w negatywnych stereotypach wobec Romów i generalnej niechęci społeczeństwa większościowego do zauważania romskiej historii tam, gdzie się ona faktycznie manifestowała.

Społeczność Dom/Garaczi w Azerbejdżanie na tle Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej a kwestia stosowania pojęcia „Romowie”

Państwa Kaukazu Południowego wraz z Turcją stanowią jedyny region na świecie, gdzie współistnieją (bądź do niedawna współistniały) w bliskim sąsiedztwie wszystkie trzy główne odłamy niejednorodnej społeczności historycznie określanej mianem „Cyganów” – Domowie, Lomowie i Romowie. Na terenie Azerbejdżanu funkcjonują obecnie dwie odrębne grupy Domów: irańscy oraz kurdyjscy. Choć obie uznają wspólną, nadrzędną tożsamość, w życiu codziennym zachowują wyraźną odrębność. Niniejszy artykuł przedstawia wyniki dwóch badań terenowych przeprowadzonych w Azerbejdżanie, które pozwoliły na wstępne rozpoznanie rozmieszczenia terytorialnego, trybu życia, statusu społeczno-ekonomicznego oraz złożonych struktur tożsamościowych obu tych społeczności, jak również ich interakcji z populacjami Romów i Lomów. Przykład azerbejdżański osadzono w szerszych ramach historycznych i politycznych, co przyczynia się do bardziej wnikliwego zrozumienia sytuacji społeczności Domów na obszarze Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Sanocka Roma. Cyganie górscy na pograniczu Karpat Wschodnich i Zachodnich

Celem artykułu jest wskazanie źródeł świadczących o ponad sześciowiekowej obecności ludności cygańskiej na obszarze Sanocczyzny w różnych okresach jej dziejów, wskazanie na problem dolegliwości wywoływany ich pobytem, ale i roli jaką pełnili Cyganie wśród wieloetnicznego otoczenia pogranicza karpackiego w aspekcie ekonomicznym i kulturowym. Zasygnalizowano również powody opuszczenie gór i poszukiwania przestrzeni życiowej w otoczeniu górali ruskich wysiedlonych na sowiecką Ukrainę i na tzw. Ziemie Odzyskane.

De/gettoizacja społeczności romskich oraz jej społeczne i kulturowe konsekwencje

Po przeprowadzonym w latach 60. XX w. w Polsce przymusowym osiedleniu, Romowie najczęściej tworzyli skupiska w miastach bądź miasteczkach (nierzadko w ich centrach) lub na obrzeżach wsi. Jakkolwiek pozwalało to Romom – przynajmniej w podstawowym stopniu – kultywować ich tradycje, skutkowało też kontynuacją izolacji i wykluczenia społecznego, podobnie jak w wielu krajach europejskich. Ta swoista gettoizacja była wyrazem niepisanej ugody obydwu stron, a zatem społeczeństwa większościowego i społeczności romskich. Na początku XXI wieku w niektórych społecznościach lokalnych obserwujemy proces degettoizacji skupisk romskich, będący odpowiedzią na negatywne konsekwencje „życia w getcie”. W Polsce przykładami mogą być społeczności lokalne Andrychowa, Nowego Sącza, Mielca czy Limanowej. Istotne staje się oszacowanie konsekwencji społeczno-kulturowych tego procesu, ze szczególnym uwzględnieniem potencjalnej polaryzacji występującej na linii integracja społeczna – asymilacja kulturowa.